Włóczykij Kaczkowska: lipca 2016

#photoshoot "Summer in the village" - Natalia Pyzia


22 lipca 2016








Sesja z Natalią jest zarazem moją pierwszą współpracą z salonem fryzjerskim i makijażystką.
Dotychczas modelki malowały się same lub ja się tym zajmowałam. 

Miejsce sesji poznałam rok temu na sesji w czerwcu (klik!). Od tamtego czasu nieco się zmieniło, ale wszystko wyszło jak wyjść miało. Mam nadzieję, że uda mi się tam jeszcze kiedyś stworzyć sesję bo czuję, że nie wykorzystałam w pełni jego potencjału.

Bardzo serdecznie dziękuję dziewczynom za współpracę, było mi bardzo miło! 
Backstage prezentuję na końcu wpisu, serdecznie zapraszam do obejrzenia :)




mod: Natalia Pyzia
fot: Małgorzata Kaczkowska
mua&hair: SALON REICH MałgorzataFryzjerstwo - Kosmetyka







































Backstage












#photoshoot "Holiday portraits" - Magda Dereniowska


12 lipca 2016








Nasza pierwsza współpraca z Madzią (klik!) miała miejsce 30 lipca 2015 roku. 
Mój stres osiągał wtedy poziom maksimum, teraz powoli to hamuję. Nadal toczę wewnętrzną walkę z samą sobą, pięć razy sprawdzam czy mam naładowaną baterię, butelkę wody, karty pamięci, rekwizyty, kosmetyki i pędzle. A i jeszcze pieniądze na bilet i telefon.

Też tak macie?

Na sesji towarzyszyło nam ostre światło, którego bardzo nie lubię, ale radzić sobie trzeba. Trwała stosunkowo krótko, ponieważ Magda miała kolejne zdjęcia z (jak się okazało) moją koleżanką z klasy, Olą!
Pozdrawiam dziewczyny i mam nadzieję, że makijaż wytrwał ;)

Jak zwykle było bardzo wesoło i efektywnie. Co tu dużo pisać, kolejna wakacyjna sesja w trawiasto-dymnym klimacie, czyli tak jak to u mnie bywa najczęściej! 



modelka: Magda Dereniowska 
zdjęcia&makijaż: Małgorzata Kaczkowska



























#photoshoot "Gold hour in the city" - Karolina Żmuda


11 lipca .2016








Z Karoliną chciałam się zgadać na zdjęcia już od początku nauki w liceum, ale zawsze brakowało mi odwagi, żeby podejść i zapytać o sesję. Zaryzykowałam i napisałam na MaxModels dopiero pod koniec czerwca, a jak się okazało, nie taki diabeł straszny!

Karolina jest bardzo pozytywna i chętna do współpracy. Wie co robi i robi to dobrze. Bez problemu nawiązałyśmy kontakt i nawet nie było czasu się zestresować. Czułam się jak na spacerze z dobrą znajomą :)

 Złota godzina to zdecydowanie moja ulubiona pora na zdjęcia a kulki dymne zagościły na stałe w moim portfolio. Mam do nich słabość, cóż zrobić.
Brakuje mi słów, żeby napisać coś więcej o zdjęciach i sesji, więc niech mówią same za siebie.



modelka: Karolina Żmuda
zdjęcia&makijaż: Małgorzata Kaczkowska





































#photoshoot "Believe in yourself and fly" - FoxArt


5 lipca 2016





Dzisiaj bardzo wyjątkowa sesja. 
Nie będzie o atmosferze, ani o tym, jak bardzo spontaniczna była ta sesja. 
Nie będzie o pogodzie, ani o świetle.



Koszykówka to jedna z pasji Gabrysi. 
Podczas naszej rozmowy podzieliła się ze mną motywującymi cytatami, piosenkami z przekazem, o tym, że warto walczyć o swoje marzenia. 
Historie czarnoskórych koszykarzy są najlepszym dowodem na to, że się da. Tak po prostu. Pochodzili ze slumsów, wywalili ich ze szkolnej drużyny a oni się nie poddali.

Bo tak na prawdę marzeń nie da się kupić. Trzeba coś robić, upadać, podnosić się i nie poddawać.
Bez względu na to czy gracie w koszykówkę, piłkę nożną, robicie zdjęcia czy tworzycie jeszcze coś innego. Bez względu na pochodzenie, sumy na koncie, polubienia na Facebooku.

Walczcie. Próbujcie. Idźcie swoją drogą.





"If you do not believe in yourself, no one will do it for you!"
Kobe Bryant 






modelka: Gabriela Lisowska 
(strona Gabrysi - Fox&Art)
zdjęcia&makijaż: Małgorzata Kaczkowska






































Jest już grubo po północy, a ja dopiero skończyłam pisać post, który przeczytaliście powyżej. Wybaczcie błędy w stylistyce, interpunkcji i ortografii, które mogą być spowodowane późną porą (moja profesorka od polskiego chyba tego nie przeczyta xd)

Często nie zdradzam Wam inspiracji sesyjnych, nie ujawniam każdego przełomowego momentu. Widzicie efekt końcowy.
Jednak, jeśli coś zmotywowało MNIE do działania, tworzenia i nie poddawania się (a to nie lada wyczyn), to muszę się tym podzielić.

Z tego miejsca dziękuję Gabrysi, która zbudowała całą tę historię i wpisała mnie do planu jej wydarzeń. Kobieto, jesteś wielka!


Myślę, że wszystko zostało już powiedziane napisane.
Do następnego razu,


Włóćzykij Kaczkowska.