Włóczykij Kaczkowska: stycznia 2017

#letter "Witaj Nieznajomy..."








Witaj Nieznajomy,

Jest coś, co możesz dla mnie zrobić.
Bądź.

Po prostu bądź,
schowaj moją melancholię do własnej kieszeni.
Chwyć moją rękę.
Stań po mojej stronie i powiedz, że wszystko jest w porządku.
Powiedz, że dam sobie z tym wszystkim radę. Że liczy się to, co jest teraz.
Że nie muszę być perfekcyjna.

Złap ze mną kolejny zachód słońca, kolejny autobus.
Kolejne spojrzenie. Opuszczony wzrok.
Kolejny rumieniec i kolejne łzy.

Nie chcę pustych obietnic,
bezsensownych słów.
Nie chcę być opcją numer dwa.
Nie chcę być tą, która szybko się nudzi i odchodzi w zapomnienie.

Nie dam się oswoić, nie licz na to.
Możesz próbować, ale nie rób tego.
Nie próbuj mnie lepiej poznać. Nie próbuj mnie złapać. Nie próbuj mnie otworzyć.

Nie dam się oswoić, ale możesz być.
Jeśli usiądziesz, zaczekasz, posłuchasz, może uda się usłyszeć prawdziwą mnie.
Może uda się zbliżyć i wypić wspólną kawę.
Może uda mi się złapać oddech, zachłysnąć się chłodnym powietrzem mojego własnego wnętrza.

Może zostaniesz na dłużej.
Może wypijemy drugą i kolejną kawę.
Może się zaprzyjaźnimy a potem zrodzi się w nas odpowiedzialność za siebie nawzajem.
Wszystko jest możliwe.

Tylko bądź.


Podpisano,
Włóczykij Kaczkowska.