Włóczykij Kaczkowska: #prawdziwatwarz "Górskie serce" - Marysia Dziadosz

#prawdziwatwarz "Górskie serce" - Marysia Dziadosz






"Kto ją obdarzył taką delikatnością? 
Musi być jej bardzo nielekko."

- Edward Stachura








Druga część projektu "Prawdziwych Twarzy". Naturalnie piękni ludzie, serca i świat, odbijający się w ich oczach. O to chodzi od pierwszego zdania, wypowiedzianego nieco ponad miesiąc temu.

Poznajcie dzisiejszą bohaterkę.




Marysia, lat osiemnaście.

Kobieta w pełnym tego słowa znaczeniu, stara dusza i górski wędrowiec.
Siostra. Córka. Przyjaciółka. Druga połówka S.

Drobna postawą, serce kryje jednak bardzo waleczne, zatapiane często w przedwojennych wierszach Polskich poetów. Miłość zna jako siłę napędową bo jak kochać to prawdziwie i przy boku Najlepszego Ojca.
Marzenia owiewają myśli, podkręcają burzę kasztanowych loków. Styl klaruje się w stronę czegoś bardziej vintage, koniecznie z dodatkiem błękitu. Koperty przesyła kolorowe, ostatnio z przewagą liliowego. Uśmiecha się "od ucha do ucha" a jej niesforna fryzura podkreśla piękną, wrażliwą duszę, kontrastującą z żywą, energiczną naturą.
Skaz na twarzy niewiele, chodź urokiem młodości jest na pewno lekki trądzik. W sercu zaś gra muzyka, która powoli koi wszystko, co kiedyś bolało. O bólu jednak zbyt wiele nie będzie, chodzi w końcu o to ukryte piękno.
I góry.

Nasze drogi zeszły się w ubiegłym roku, chodź żadna z nas nie wie, kiedy dokładnie.
Pierwsze wymiany myśli na Instagramie, później przez Snapchat, aż do spontanicznej decyzji o rozpoczęciu listownej korespondencji, którą podjęłyśmy na Facebooku. Brzmi nierealnie, zwłaszcza, że obie jesteśmy raczej sceptycznie nastawione do internetowych znajomości.
Nierealna zbieżność dusz, tej Górskiej i tej Trawiastej w wirtualnej otchłani.










M.

W gimnazjum uważałam się za typowe brzydkie kaczątko - okulary, pryszcze, aparat na zębach. Nosiłam tylko czarne ubrania i bardzo często czułam się niewystarczająco dobra.
Minęło kilka lat, które nauczyły mnie pokory i miłości do samej siebie. Nie stałoby się to jednak bez pomocy i opieki właściwych ludzi na mojej drodze. Bóg również miał w tym ogromny udział.

Oto moja twarz - piwne oczy, które poszukują w otaczającym świecie dobra za pomocą korekcyjnych szkieł -3,75. Powoli znika z niej trądzik. Mam bliznę na żuchwie, która wciąż bardzo mi przeszkadza. Aparat ortodontyczny po kilku latach opuścił swoje miejsce.
Podejrzewam, że w przyszłości będę mieć zmarszczki przy ustach oraz obok powiek od nieustającego uśmiechu.


Nie ukrywam się, akceptuję moją twarz taką, jaką jest.

Chciałabym, aby moja dusza była prawdziwie piękna i trwał w niej wieczny maj
Samoakceptacja przyciąga dobrych ludzi, pomaga zawiązać wartościowe relacje. 

Obecnie czuję się wystarczająca, nie boję się być sobą.


























|   Oprawa dźwiękowa wybrana przez Marysię: Novo Amor "Carry You"   |








Jest coś, co muszę w tym momencie wyznać. Maria bardzo bała się publikacji.
Zdjęcia do Prawdziwej Twarzy wiele uwypuklają. Występująca postać musi się zmierzyć z widokiem swojej twarzy w bardzo nieidealnej odsłonie.
Osobiście myślałam, że to tylko mój problem, który wynikał z bardzo wyraźnego trądziku i rozsianych blizn. Jestem autorką tego bloga i projektu, więc potęgował to fakt wątpliwości, czy to aby dobrze postawiony krok.

Dla tak młodych osób jak ja i Marysia, obserwowanych przez znajomych to wymagające. Tym bardziej cieszę się, że spotkałyśmy się na ścieżce naszego życia i doszłyśmy do momentu, w którym podejmujemy ryzyko pokazania siebie tak na prawdę, bez maski.



Dziękuję Ci M., że zechciałaś być tego częścią i napisać wraz ze mną dalszy ciąg historii.

Wybaczcie to podobieństwo pomiędzy naszymi wpisami. Takie już jesteśmy.
Dzieli nas dwa dni w dacie urodzin, ale dusze mamy bardzo podobne.











Wszystkie zdjęcia oraz teksty na blogu są chronione prawem autorskim.
Zakaz kopiowania oraz publikowania u siebie bez mojej zgody.

5 komentarzy:

  1. Od pierwszego postu w tej tematyce wyczekiwałam rozwinięcia "akcji" i startu tego "projektu". Uważam, że to naprawdę wspaniale, że podjęłaś się tych kwestii, bo nie dość, że przedstawiasz je w tak piękny sposób to temat jest istotny - według mnie, obecnie, przez atakujące nas idealności-nierealności z wszystkich mediowych stron (instagram szczególnie) większość zapomniała, jak wygląda prawda i że to prawda jest zawsze mimo wszystko najpiękniejsza. Tak po prostu. :)
    A z Marysi naprawdę jest piękna kobieta. Masz taki promieniejący, prawdziwy uśmiech... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana za wsparcie! Właśnie te pozorne instagramowe ideały zaczęły mnie w którymś momencie męczyć. Zaczęłam zmianę od siebie, teraz chcę to szerzyć i bardzo mnie cieszy, że jest nas coraz więcej ;)

      Potwierdzam! Uśmiech nie znika Marysi z twarzy, to jest na prawdę zaraźliwe :)

      Usuń
  2. Masz świetnego bloga :) dodaję do obs :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że postanowiłaś zostać w moich skromnych progach <3

      Usuń