Włóczykij Kaczkowska: Obserwacje: "Szczere dialogi, subtelne uśmiechy"

Obserwacje: "Szczere dialogi, subtelne uśmiechy"






"Uśmiechnął się wyrozumiale - więcej niż wyrozumiale. Był to jeden z tych rzadkich uśmiechów, dających pewność i otuchę na zawsze, uśmiech, który można spotkać w życiu cztery czy pięć razy. [...]
Było w nim akurat tyle zrozumienia, ile ci było potrzeba, i tyle wiary w ciebie, ile sam chciałbyś mieć [...]."

Francis Scott Fitzgerald - "Wielki Gatsby"







Letnie powietrze jak nigdy daje mi oddychać pełną piersią. Pierwszy raz od dłuższego czasu nie czuję alergii, niepokoju ani strachu, przed tym, co nadejdzie. Żaden specjalny dzień nie nadszedł, wszystko jest dokładnie takie jakim było wczoraj i dwa dni temu. Jestem tylko mniej zmęczona, a uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Ściskam w dłoni aparat, niebo jest bezchmurne, chodź przypuszczam, że niedługo zawita do nas świeży, letni deszcz. 
Odpoczynek po ostatniej walce o własne oceny i błogi zapach wakacji, które zapowiadają się wyjątkowo pracowicie (moja mama z przekonaniem mówi, że ja po prostu nie potrafię siedzieć cały czas w jednym miejscu).

Wydawać by się mogło, że trochę już znacie tego Włóczykija, jego klimat, upodobania. Ja mam natomiast małą przewagę, która pozwala mi publikować tu tylko i aż to, na co sama pozwalam. Wiecie trochę, chodź wciąż niewiele.

Żaden specjalny dzień, ale wzięło mnie na szczerość, wobec samej siebie. 
Lubię tę Gosię, która przez kilka ostatnich lat wydoroślała, chodź wciąż wiele w niej się jeszcze zmieni, to pewne. Listy przychodzą coraz częściej, wprost proporcjonalnie do powiadomień z Facebook'a. Tak jest dobrze, lekko staroświecko, ale bardzo w moim stylu. Wewnętrzna melancholia przeplata się z subtelną radością, która została mi dana od Tego z Góry (też tak macie, że po spowiedzi wraca Wam radość i spokój?). 
Swoją drogą, tęsknię do polskich gór, które mam nadzieję już niedługo odwiedzić.





Uwielbiam rozmawiać, długo i szczerze. Dialogi to dla mnie podstawa dobrej relacji, chodź Reżyser układa wszystko lepiej ode mnie. Postawił już na mojej drodze poznaną przez internet przyjaciółkę i wspomniane wyżej listy a na prawdę trudno obdarzać mi innych zaufaniem.
Zwykle nie zaczynam rozmowy pierwsza. W grupie bardzo się krępuję i moja nieśmiałość wychodzi na pierwszy plan, chyba że znam dany krąg wyjątkowo długo. Nie walczę z nią bo wiem, że to właśnie moja natura, której nie uda mi się nigdy diametralnie zmienić. Potrzebuję po prostu więcej czasu na wyczucie klimatu danej chwili, więc pierwsze spotkania bywają bardzo nieśmiałe w moim wykonaniu. Byłam jednym z najmniej otwartych dzieci w rodzinie i tak mi zostało. Włóczykij, cóż zrobić.
Wciąż nie wiem, skąd u mnie tyle adrenaliny na sesjach, że potrafię rozluźnić atmosferę pomiędzy fotografem a modelem/modelką. 


Uwielbiam pisać, daje mi to możliwość pozbierania swoich myśli. Są wątpliwości oraz zwątpienia, ale przecież właśnie od dołu najlepiej jest się odbić (zabrzmiało jak z poradnika kołczingu).
Inspirują mnie ludzie, pisząc ten post przywołuję chociażby sytuacje, w których brakło mi odwagi, żeby się odezwać czy coś powiedzieć. Często słyszę, że projekt #prawdziwatwarz, publikowanie wierszy to była odwaga z mojej strony, ale wciąż nie rozstrzygnęłam czy to na pewno prawda.
Wymieniam się uśmiechami i spojrzeniami, piszę historię, łapię chwile. Nie jestem samotna i nie jest to zależne od bycia w związku, ale dobrego samopoczucia z samą sobą, Reżyserem, rodziną, innymi ludźmi.









Miłego dnia dla Was, Wędrowcy.
Niech będzie pięknie.



Włóczykij Kaczkowska.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz